play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
playlist_play chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Nowy Świat 128 kbps

  • cover play_arrow

    Radio Nowy Świat 64 kbps 64 kbps

Audycje

Mocno seksualna etiuda – Mary Komasa „W środku dnia” opowiada o teledysku do singla „Pull me up”

today30 lipca 2021 196 11

Background
share close

Mary Komasa, polska wokalistka, kompozytorka, autorka tekstów i instrumentalistka, aktualnie mieszkająca w Berlinie – była gościem Jana Niebudka „W środku dnia”. Rozmowa dotyczyła m. in. premiery teledysku do singla „Pull me up”, zapowiadającego kolejne wydawnictwo artystki.

– Zawsze myślę o swoich teledyskach w sposób filmowy. Powstała etiuda o miłości, o bliskości, mocno seksualna.

Inspiracją do powstania utworu „Pull me up” była sytuacja dużej bliskości między dwojgiem ludzi.

W klipie występują m.in. osoby LGBT. Artystka zwraca uwagę na różnice światopoglądowe między Berlinem a Polską w kwestii walki z dyskryminacją tego środowiska.

 

  • cover play_arrow

    Mocno seksualna etiuda – Mary Komasa „W środku dnia” opowiada o teledysku do singla „Pull me up” Agnieszka Hejne

 

W produkcji teledysku (o potrzebie bliskości, za którą tęskniliśmy w trakcie pandemii) wzięli udział profesjonaliści, z którymi Komasa się zna, przyjaźni i od lat pracuje. To choćby jeden z najlepszych fotografów modowych z Nowego Jorku Chris Colls i jego partnerka – supermodelka Alexandra Agoston; Anja Rubik (modelka i aktywistka); Tomek Wierzbicki (operator filmowy) i Gian Paolo Barbieri – absolutna legenda w fotografii modowej z Mediolanu.

– Myślałam, że odmówi, ale napisał, że bardzo chce wziąć udział w wideo i… Wiesz, jak to Włosi: muszą być lody.

Komasa zaryzykowała w pewnym momencie tezę:

– Nie tyle teledysk, co piosenka ma lekką domieszkę perwersyjności. Jest w taki właśnie sposób zaśpiewana.

Nad piosenką artystka pracowała z kompozytorem Antonim Łazarkiewiczem-Komasą (prywatnie jej meżem) i producentem Nicka Cave’a, PJ Harvey i Depeche Mode – Victorem Van Vugt. Płyta, którą zapowiada singiel, jest nadal w produkcji.

– W czasie pandemii wróciłam do śpiewu operowego, brałam lekcje u brata, który jest śpiewakiem operowym (Szymon Komasa – przyp. red.). Namówił mnie: „To jest twój głos. Za tym idź”. Otworzyło mnie to na poziomie psychologicznym. Zaczęłam komponować trochę inne piosenki. Płyta będzie bardzo wokalna. Wydarzy się pod koniec tego roku lub z początkiem przyszłego – podsumowuje Komasa.

Dodane przez: Agnieszka Hejne

Rate it
0%