30 lipca 2026
Przez 85 lat nikt nie wiedział, gdzie są. Korony, berło i jabłko królewskie, które towarzyszyły w grobach Aleksandrowi Jagiellończykowi, Elżbiecie Habsburżance i Barbarze Radziwiłłównie, ukryto w krypcie wileńskiej katedry na początku wojny. Z czasem uznano je za stracone. Odnaleziono je dopiero w grudniu 2024 roku. Nie pierwszy raz. W 1931 roku, po powodzi, która zalała Wilno, robotnicy porządkujący podziemia katedry trafili na zapomnianą kryptę ze szczątkami króla i dwóch królowych. Wtedy insygnia ujrzały światło dzienne po raz pierwszy. Osiem lat później, gdy do miasta zbliżała się wojna, kapituła zamurowała je w tajnej skrytce.
Po konserwacji insygnia, razem z osobistymi klejnotami obu królowych, trafiły do Muzeum Dziedzictwa Kościelnego w Wilnie. Od 9 lipca 2026 roku można je oglądać z bliska. Wystawa czynna jest do 30 stycznia. Dla historyków to znalezisko wyjątkowej wagi. Insygnia, które da się przypisać konkretnym władcom, zachowują się niezwykle rzadko. Te z Wilna należały do trzech postaci, które znamy z podręczników, a szczegóły poznała Klaudia Kowalczyk.
Radio Nowy Świat
Wyjazd odbył się na zaproszenie Go Vilnius.
📷 Muzeum Dziedzictwa Kościelnego w Wilnie