play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
playlist_play chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Nowy Świat 128 kbps

  • cover play_arrow

    Radio Nowy Świat 64 kbps 64 kbps

W środku dnia J. NIebudek - aktualności

„Wesele” – wszyscy mieliśmy świadomość, że robimy ważny film

today13 października 2021 114 4

Background
share close

Od piątku w kinach oglądać można „Wesele” – najnowszy film Wojciecha Smarzowskiego. W produkcji wątki współczesne przeplatają się z tymi z przeszłości. Sam reżyser określa ją jako „opowieść o manipulowaniu emocjami i ostrzeżenie przed mową nienawiści”. Gościem Jana Niebudka w audycji „W środku dnia” była Michalina Łabacz, odtwórczyni jednej z głównych ról.

Tytuł filmu widniejący na plakacie zapisany został niestandardowo. Miejsce jednej z liter zastępuje bowiem hebrajska litera lamed. Już sam graficzny zabieg sugeruje widzom, że nie jest to opowieść osadzona wyłącznie w świecie współczesnym. Tytułowe wesele to moment, w którym przypudrowana rzeczywistość bohaterów nabiera nowych i sięgających przeszłości znaczeń. – Z minuty na minutę, jednej nocy wszystko przewraca się do góry nogami. Im bliżej jesteśmy bohaterów, tym więcej nieznanych wątków odkrywamy – opowiadała na antenie RNŚ Michalina Łabacz.

W przeszłość przenosi widza postać dziadka panny młodej granej przez Michalinę Łabacz. Jak zauważył Jan Niebudek, jego historia rozpoczyna wizualno-montażowy taniec teraźniejszości z przeszłością. Jak przeczytać można w przygotowanym przez produkcję opisie filmu „poznajemy historię miłości, która przekracza granice, a dramatyczna podróż w przeszłość nikomu nie pozwala pozostać obojętnym” – Większość postaci w tym filmie mierzy się z powracającą przeszłością. Każdy z bohaterów walczy ze swoimi demonami – zauważyła Łabacz.

– Scenariusz filmu wzbudził we mnie bardzo dużo emocji. Od razu wiedziałam, że chcę wziąć udział w tym projekcie. Bardzo się ucieszyłam, że to ja zagram Kaśkę. Gdy obejrzałam film po raz pierwszy, ciężko mi było ochłonąć. Znając scenariusz mogłoby się wydawać, że nic mnie nie zaskoczy. Stało się jednak inaczej. Wszystko dotknęło mnie jeszcze mocniej. Byłam bardzo przejęta tym, co reżyser pokazał widzom. Film opowiada o bardzo trudnych i ważnych sprawach. Mam nadzieję, że wzbudzi w odbiorcach istotne refleksje – podsumowała Michalina Łabacz.

Całej rozmowy Jana Niebudka z Michaliną Łabacz można posłuchać tutaj:

  • cover play_arrow

    „Wesele” – wszyscy mieliśmy świadomość, że robimy ważny film Lucyna Wardecka

 


Więcej ciekawych audycji dostępnych jest w zakładce podcastów. Aby z niej skorzystać, zostań Patronem Radia Nowy Świat.

Dodane przez: Lucyna Wardecka

Rate it
0%