play_arrow

keyboard_arrow_right

skip_previous play_arrow skip_next
00:00 00:00
playlist_play chevron_left
volume_up
chevron_left
  • cover play_arrow

    Radio Nowy Świat 128 kbps

  • cover play_arrow

    Radio Nowy Świat 64 kbps 64 kbps

W środku dnia J. NIebudek - aktualności

”Życie, bierz mnie” Jarka Szubrychta – nowa biografia Andrzeja Zauchy

today14 października 2021 82 11

Background
share close

Na rynku wydawniczym pojawiła się właśnie nowa, rozbudowana biografia wybitnego wokalisty Andrzeja Zauchy. Książka Jarka Szubrychta rzuca nowe światło nie tylko na postać Zauchy, ale i na barwne realia życia artystycznego w czasach PRL. Biografia jest też próbą zapisania historii Zauchy w opowieść o życiu szczęśliwym i spełnionym pomimo tragedii, która ją zwieńczyła. Z Jarkiem Szybrychtem, dziennikarzem muzycznym na antenie RNŚ rozmawiał Jan Niebudek.

Autor biografii chcąc oddać jak najwierniejszy obraz życia artysty przeprowadził rozmowy z ponad sześćdziesięcioma osobami z jego otoczenia. – Zarówno z rozmów z ludźmi, którzy pamiętają Andrzeja Zauchę jaki i z zachowanych materiałów wideo wyłania się postać człowieka, który pomimo siermiężnych czasów potrafił czerpać z życia pełnymi garściami. Potrafił znaleźć szczęście w życiu prywatnym i na scenie. Przez media wspominany jest głównie w kontekście swojej tragicznej śmierci. To nieprawdziwy i krzywdzący portret, któremu przeciwstawiam się już samym tytułem książki – opowiadał Jarek Szubrycht.

W opisie książki pochodzącym od wydawcy przeczytać można, że Zaucha „wybrał muzykę, a raczej muzyka wybrała jego”. – Coś w tym jest, że w jego postawie wobec życia i kariery wyraźny był element pewnej bezwładności. Być może wynikał on z tego, że Zaucha był artystą o wielkim talencie i niebywale biegłym warsztacie. Każdy chciał, by to właśnie on zaśpiewał jego piosenkę. Propozycji, które przyjmował było wiele. Śpiewał repertuar jazzowy, bluesowy, rockowy i popowy – zauważył Szubrycht.

Pomimo pojawiających się na łamach książki opinii, według których był „artystą z wizerunkiem od wszystkiego”, Szubrycht nakreśla postać wokalisty, który swoje decyzje podejmował w sposób świadomy i przemyślany. – Śpiewał wszystko, ale odmawiał, gdy czuł się źle w jakimś utworze. Miał swoje ambicje i plany. Śpiewał różnorodny repertuar i zdobywał doświadczenie wierząc, że prawdziwy rozkwit kariery jest dopiero przed nim – podkreślił Szubrycht.

Całej rozmowy Jana Niebudka z Jarkiem Szubrychtem można posłuchać tutaj:

  • cover play_arrow

    ”Życie, bierz mnie” Jarka Szubrychta – nowa biografia Andrzeja Zauchy Lucyna Wardecka

 


Więcej ciekawych audycji dostępnych jest w zakładce podcastów. Aby z niej skorzystać, zostań Patronem Radia Nowy Świat.

Dodane przez: Lucyna Wardecka

Rate it
0%